Od zawsze istniało ogromne napięcie w relacjach damsko męskich i pewnie właśnie dlatego są one dla nas tak ekscytujące. Wieczna wojna płci, walka o dominacje w związku, jest wpisana w definicję małżeństwa. Czasy, kiedy kobieta była podporządkowana mężczyźnie minęły. Teraz panowie musza zabiegać o nasze względy nie tylko przed ślubem, ale również później, co nie oznacza, że panie nie muszą się starać o utrzymanie uwagi swoich partnerów. Potężnym orężem w tej rywalizacji płci jest dla mężczyzn poczta kwiatowa. Dzięki jej usługom panowie mogą nie tylko łatwiej zrobić wrażenie na kobiecie, którą chcą zainteresować swoją osoba, ale również uzyskać przebaczenie, jeśli zdarzy im się narozrabiać i zaszkodzić sobie u swojej lepszej połowy. W tym ostatnim przypadku mogą wyręczyć się kurierem i nawet ocalić życie, a na pewno swoją męską godność, gdyż nie muszą osobiście wchodzić w pole rażenia podenerwowanej partnerki, by pomachać białą flagą, ale poczta kwiatowa tę białą flagę w ich imieniu dostarczy do wrogiego obozu. Ugłaskana bukietem kobieta lepiej przyjmie tłumaczenie grzesznika, będzie bardziej skłonna do negocjacji pokojowych. Panie mają świadomość, że kwiaty są bezwstydnie wykorzystywana bronią, mającą zmiękczyć ich serca, ale jakoś im to nie przeszkadza.


Jak wiadomo poczta jest od tego, aby przesyłać listy pisane przez ludzi dla innych ludzi. List, to takie wyrażenie własnych myśli i uczuć zapisanymi słowami. W dobie telefonów sztuka pisania listów powoli umiera. Kiedyś mężczyźni pisali piękne miłosne listy do swoich bogdanek, dostarczając im nie jednej chwili wzruszeń i radości. Listy miłosne były perfumowane woda kwiatową, żeby pachniały ukochanej wonią, z którą nadawca chciałby być kojarzony. Dzisiaj już mało kto pisze listy. Bywa jednak tak, że mamy problem ze zwerbalizowaniem swoich uczuć, że nie jesteśmy w stanie wydusić z siebie wyznania, jakie leży nam na sercu, czy to z racji nieśmiałości, czy też dlatego, że nie jesteśmy pewni jak zareaguje wybranka naszego serca na wyznanie i czy aby nie zostaniemy odrzuceni. Tu z pomocą przychodzi nam innego rodzaju poczta, a mianowicie